Kosz Mojżesza

Wasze opinie i wrażenia dotyczące Kosza Mojżesza.

Niedawno na Instagramie zadałam Wam pytanie odnośnie Kosza Mojżesza i tego, czy przydał on Wam się przy maluszku. Ja niestety nie mam jeszcze doświadczenia w jego używaniu, ponieważ przy Natanie nie miałam tego gadżetu. Wówczas nie były one aż tak modne i popularne, natomiast teraz w wyprawce dla niemowlaka robią prawdziwą furorę.

Ja nie ukrywać, że zdecydowałam się na Kosz Mojżesza dlatego, że po prostu bardzo mi się podobał a przy tym mam nadzieję, że będzie to fajny sposób na szybkie przenoszenie dziecka lub po prostu na bezpieczne miejsce do położenia malucha na podłodze.

Wasze opinie w większości były bardzo zbliżone. Pisałyście, że Kosz Mojżesza to idealne rozwiązanie w pierwszych miesiącach życia bobasa i że dzięki niemu zawsze macie malucha w zasięgu wzroku. Niektóre z Was polecały specjalne stojaki, dzięki którym kosz może być wykorzystywany jako przenośne łóżeczko. Nie wspomnę już, że niemalże każda z Was pisała o walorach wizualnych i estetycznych takiego kosza. Jedyną rzeczą, nad którą ubolewałyście był fakt, że dzieci szybko rosną i służył on Wam maksymalnie do 6 miesiąca życia. Ale nie żałowałyście swojej decyzji o jego kupnie, a wręcz przeciwnie, zapewniałyście że przy kolejnym maluchu na pewno się na niego zdecydujecie.

Podkreślałyście również, że to duże ułatwienie, gdy mieszkamy w piętrowym domu lub bloku, w którym trzeba pokonać schody, aby dotrzeć do mieszkania. Bardzo mi się spodobał ten argument, ponieważ mieszkam na ostatnim piętrze a z Natanem nie zawsze mi się chciało wyciągać z samochodu cały fotelik, żeby zanieść go na górę.

Oczywiście zdarzyło się też kilka komentarzy, w których pisałyście, że niestety nie posłużył Wam podobnie jak smoczek, butelka czy bujak, bo Wasze maluchy po prostu nie chciały w nim leżeć. To świadczy tylko o tym, że od reguły muszą być wyjątki po to, aby miała ona jakikolwiek sens.

Ja nie mogę się już doczekać kiedy wykorzystamy nasz Kosz Mojżesza nie ukrywam, że również i zdjęciowo, bo wyjątkowo pięknie prezentuje się na fotografiach. Mój to Kosz Mojżesza pochodzący od marki Childhome, z tej firmy zresztą najczęściej również i Wy dokonywałyście swoich wyborów.

Dodam tylko, ze w zestawie do kosza był dołączony materacyk, natomiast widziałam w sklepach dla maluszków przepiękne prześcieradła do nich i malutkie pościele. Stelaże również są do kupienia w razie potrzeby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest